Absurdalny dzień
poniedziałek, 12.03.2007, 20:48
Dobiega końca dzień, który można skwitować jednym słowem – totalnie masakryczny absurd :) Standardowo, całej grupie udzieliła się lite atmosfera na PSI, wszyscy poszli na żywioł i widać, że motywacja i ciekawa prezentacja to dwie ostatnie rzeczy, jakie na PSI zagoszczą :P Pozytywem była natomiast frekwencja, która wynosiła 22 osób czyli 100% grupy. Znacznie gorzej było na następnych zajęciach. Sam nie wiem, czy chce mi się śmiać czy płakać z faktu, że na wykładzie z Controllingu pojawiło się trzynaście osób, w tym trzy z naszej grupy, włączając mnie. Oj, było strasznie, raz że nudno, dwa że strasznie dużo pisania (7 stron notatek ciurkiem, pisanych non stop), a trzy… no cóż, nie jest miło kiedy mało brakuje do tego, żeby wykładowca miał przewagę liczebną nad studentami :)
Wydarzeniem dnia była jednak inauguracja zajęć z Polityki Ekonomicznej z prof. U. Braun-Moser (nazwisko mówi, że raczej rodowitą Polką to ona nie jest). Cały dzisiejszy wykład to był dosłownie kosmos, i ja osobiście czułem się jak w próżni. Nie dośc, że ten jej angielski bardziej przypominał niemiecki (były momenty, gdy przez długi czas nie mogłem w ogóle zorientować się, o co jej chodzi), to jeszcze to jej tempo pracy…. Skakała sobie po stostronicowej książce z prędkością typowego karabinu maszynowego o dużym rozrzucie. Gdyby dodać do tego fakt, że rozdała nam swoje „wizytówki”, które były – uwaga uwaga – w postaci pudełek na zapałki ( !!! ) to obraz zniszczenia jest pełny :)
Dzisiejsze interesy na giełdzie idą niezgorzej, fundusze nareszcie się odbijają, mimimalny dzisiejszy spadek wartości portfela akcyjnego to głównie wina KGHM, którego akcje straciły na wartości niecałe 2%. Do odrobienia :) A patrząc na inne akcje chciałoby się powiedzieć: „Fon ty cholero! Chciałem cię kupić, a jak tego nie zrobiłem to mi rośniesz dwa dni po 20%….”


