Pracowity dzień

poniedziałek, 26.03.2007, 13:12

Nie ma to jak pracowity dzień na uczelni… W związku z brakiem zainteresowania pójściem na wykład z controllingu wśród osób grupy 243 stwierdziłem, że nie będę się z siebie rodzynka robił i na wykład – a jakże – nie poszedłem. Czas ten nie poszedł zresztą na marne – w tym czasie zatankowałem, wymieniłem klocki hamulcowe w obu przednich kołach, umyłem, posprzątałem i odkurzyłem samochód, oraz zdążyłem nacieszyć się dobrymi informacjami z giełdy :)

Plan na następne kilka godzin:

  • 15.00 – 20.00 Police
  • 21.00 – 22.00 Lost (zaległy odcinek)

Odrobienie zadania domowego z KNM nastąpi być może po 22.00. Ale raczej nie :)

P.S. Zaintrygowały mnie słowa Michała o rzekomej popularności bloga. To jakaś aluzja? :)


Skomentuj