Rozkrutyzacja

środa, 14.03.2007, 13:32

Na dzień dobry proponuje encyklopedyczną notkę neologizmu:

Rozkrutyzacja (z łac. roscrutio) – punktualne spóźnienie, liczące powyżej 30 minut czasu akademickiego w warunkach ceteris paribus

W dzisiejszych, ciężkich studenckich czasach proces rozkrutyzacji postępuje w najlepsze… Wczorajszy dzień (tj. wtorek, 13 marca) był dobitnym przykładem tego, jak efektownie można marnować czas.

W teorii, zajęcia na uczelni powinny zaczynać się o 8.15. W praktyce, zazwyczaj umawiamy się na 8.30. W rzeczywistości (w dniu wczorajszym) niektórzy sobie nie przychodzą (vide pan Bernett) lub olewają nas i celowo spóźniają się 40 minut (vide pan Rozkrusz). Ten drugi okazał się wczoraj „nie być naszym kolegą”, i w ramach pięknego rewanżu umówił się na następne zajęcia punktualnie o 12.00. Przyszedł – jak obiecał – o 12.30, po czym stwierdził, że nie ma swojego ustrojstwa do otworzenia sali (po polsku – klucza) i poszedł go szukać. Nędzna wymówka, tym bardziej że klucz spokojnie leżał w najbardziej oczywistym miejscu – portierni.

A skoro już o spóźnianiu mowa – god damn it, jutro prezentacja z controllingu, a prace nad nią są tak spóźnione, że brakuje słów. Czuję, że ciężkie dni przede mną, roboty mam full, a doba, jak to pięknie zauważyła pani dr z PSI „ma tylko 24 godziny i z gumy nie jest”. Prawda.

P.S. Policzyłem sobie, że wczoraj będąc na uczelni od 8.00 do 14.00 (od 14.00 jest WF) liczba godzin spędzonych na wykładach i ćwiczeniach zamiast sześciu wyniosła niecałe 1,5 godziny. To oznacza, że jedynie 25% czasu uczelnianego to studia :) Pomnóżmy sobie 5 lat * 0.25 – da nam to oszałamiający wynik 15 miesięcy – okazuje się, że gdyby skondensować ten czas, to już od paru miesięcy bylibyśmy po studiach – reszta to wakacje. Nastraja pozytywnie? A jakże.

Żeby nie było tak pesymistycznie – załączam fajny filmik we Flashu, pokazujący w przyspieszonym tempie rysowanie (fotorealistyczne) obrazu. Polecam (podziękowania dla Żaka za podesłanie linka). Miłego oglądania w rytmach muzyki Tiesto :)

P.S.2 Pod newsem widnieje przycisk „brak komentarzy” – po jego kliknięciu istnieje opcja dodania własnego komentarza do tekstu. Serdeczne dzięki za każdy z nich :)
P.S.3 Wszelka zbieżność nazwisk jest nieprzypadkowo przypadkowa


Skomentuj