Trzy scenki

środa, 21.03.2007, 20:48

Zamówiłem w barze kebaba. Zapłaciłem, po czym stanąłem z boku, żeby nie blokować kolejki. W międzyczasie wziąłem plastikowe sztućce i słomki. Czekam na moje upolowane jedzenie, czekam, założyłem ręce (musiało to dziwnie wyglądać, jako że sztućce mi z jednej dłoni wystawały). Nagle podchodzi do mnie jakaś pani i pyta:

Przepraszam, ja do pana Kowalika

Ja się zorientowałem, że pewnie mnie za jakiegoś pracownika wzięła i mówię:

Ale ja tu tylko w kolejce stoję

Na co ona:

Acha, bo ja myślałam że pan ochroniarzem jest…

W odpowiedzi zrobiłem wymowny gest – spojrzałem się na sztućce, które nadal trzymałem w dłoni. Pani na to:

No, ochroniarzem ze sztućcami…

Ludzie z kolejki nieźle się ubawili :)

A teraz dwie opowieści mojego brata Piotra O., pierwsza z dzisiejszego powrotu po seansie filmu „300″:

Wracam do domu po wypadzie do kina. Deszcze leje niemiłosiernie. Kieruję się w stronę przystanku. Z zadowoleniem i ulgą zauważam, że ZDiTM postawił przy nim wiatę. Ochoczo kryję się pod nią. Coś mi jednak nie pasuje. Mija minuta a deszcz nadal jak lał na mnie tak leje. Patrzę w niebo, a tu się okazuje, że wiata nie ma dachu…

Welcome to Szczecin….

Druga opowieść dotyczy sprawdzania obecności na laboratorium z czegoś tam:

Podczas sprawdzania obecności długi czas nie słyszałem swojego nazwiska. Póżniej się okazało, że przez przypadek zostało przekręcone – zamiast „Otorowski” odczytano „Otworska”

Mała pomyłka :) ROTFL

Na uczelni to co zwykle: nudy na PSI, frustracja na Rozkrucie, spanie na angielskim, nerwowe wyczekiwanie końca na finansach. Rutyna. Może więc warto wspomnieć o tym, że odwiedziłem po 4 latach wreszcie moją byłą szkołę taneczną. Nie była to wizyta bezinteresowna – musiałem się wszakże dowiedzieć niezbędnych informacji o wyjeździe na Obóz Taneczny 2007. Będzie ciekawie zapewne, choć za tę przyjemność trzeba niestety zapłacić jak za zboże :/

W ramach rozrywki proponuję cytacik z bash.org.pl – to tak a propo studentów i jedzenia :)

<komtwo> ledwo co zyje, chyba bede mial reke amputowana…
<misiaczek> co sie stalo?
<komtwo> zglodnialem na matematyce i wyciagnalem kanapke z szynka i warzywami
<misiaczek> no i?
<komtwo> zapomnialem ze za mna siedzieli stuenci-praktykanci


Skomentuj