Sesja zero, odcinek pierwszy: „Duma”

poniedziałek, 14.05.2007, 18:33

Dzisiaj pierwszy dzień zerowej sesji (kalendarz w poprzednim poście). Na celowniku znalazło się zaliczenie z Polityki Ekonomicznej. O szczegółach poprzednich zajęć opowiadać już chyba nie muszę, entschuldigen – wszyscy wiedzą, że była to raczej kpina. Całe szczęście, że przed egzaminem mieliśmy okazję zaznajomić się z pytaniami, jakie były na poprzednich latach. Wydaje mi się, lecz jest to tylko moje osobiste odczucie, że ilość papieru zmarnowanego dzisiaj na ściągi i gotowce w grupie przekroczyła wszelkie normy oraz rekordy, ustalone prawie półtora roku temu na Organizacji i Zarządzaniu. Oto lista tylko i wyłącznie mojego ekwipunku (należy przemnożyć razy 22 dla uzyskania oczekiwanej ilości makulatury dla całej grupy):

  1. A4, ściąga #1
  2. A4, ściąga #2
  3. gotowiec z 6 pytań
  4. A4, większa wersja ściągi #1
  5. 4xA4 kartka wiedzy

Tym bardziej jestem dumny, że w obliczu takich pomocy naukowych przed rozpoczęciem pisania wszystko schowałem do plecaka i nawet ani razu nie napadła mnie pokusa na wyciągnięcie czegokolwiek. Nie wiem co dostanę – były pytania, które polegały na improwizacji i ciężko jest ogólnie przewidzieć efekt i ocenę. Jednego jestem pewien – jestem z siebie dumny :) W końcu napisałem sam trudniejszą wersję kolokwium :)

update z 28 maja 2007: egzamin został oceniony, dostałem z niego 5 :)

Widziałem dzisiaj świetną karykaturę Pani Dziekan (której nie mogę niestety pokazać, jest exclusive dla „Wykładnika” :P). Wizyta w celach służbowych u Pani Dziekan była całkiem owocna, idea gazetki się jej spodobała, także zawsze wsparcie jest, no i prawdopodobnie uda się nam ciąć koszty papieru :)

Na koniec moja ulubiona reklama iPoda :) Technicznie i artystycznie majstersztyk!


2 komentarze do "Sesja zero, odcinek pierwszy: „Duma”"

  1. marek:

    jako staly czytelnik i sympatyk bloga, musze z przykroscia stwierdzic, że pojawil sie element sciemy w Twojej notce – sam widzialem jak napadla Cie chec siegniecia do materialow, ktore miales schowane w plecaku, ktory lezal na krzesle obok.

    PS przez caly czas trwania zaliczenia. zastanawialem sie kogo ona mi przypomina, bo chodzila i poruszala sie w bardzo charakterystyczny i dziwnie znajomy sposob.
    Odpowiedz tutaj:
    http://www.akrondesign.com/foundation/images/items/sawmask.jpg
    http://info.detnews.com/rantrave/images/saw_movie.jpg

  2. Marcin Otorowski:

    Muszę Cię rozczarować – poprawiałem wystające kartki z plecaka żeby się nie przyczepiła po tym jak Michałowi bodajże pod ławkę patrzała :)

Skomentuj