Mecz, biblioteka

środa, 19.09.2007, 13:15

Po dzisiejszym wykładzie na temat historii Finlandii (momentami był nawet zabawny, choć ogólnie troszkę nudny) spędziliśmy pierwszy raz czas na efektywnej pracy w bibliotece. Efektywnej, bo trochę mniej niż w godzinę udało nam się wybrać temat na pracę zaliczeniową z Services Marketing and Management, oraz napisać jego krótką agendę. Wybrałem sobie “Services Quality” – brzmi ciekawie.

Od kilku dni jakiś uparty typ z naszego akademika zapycha całe łącze, prawdopodobnie z powodu trojana. Nie odzywa się na liście dyskusyjnej, nie wiadomo w którym pokoju mieszka, także ciężko jest namierzyć osobnika. Do tego do stron www dołączany jest czasami dziwny kod JavaScript – niezależnie od używanej przeglądarki czy firewalla – stwierdziliśmy już to u 4 osób, w tym u mnie. Każda z nich ma firewalla, nie używa Explorera ani nie łączy się przez proxy. Dziwna sprawa. Wczoraj ściągnąłem kod, który jest pobierany i żmudnie go odciemniając doszedłem do wniosku, że dotyczy on tylko Internet Explorera, i w momencie uruchomienia próbuje pobrać plik *.exe z jakiegoś chińskiego serwera, zapisać na dysku i uruchomić (oczywiście bez wiedzy użytkownika). Co robi ten program – aż boję się pomyśleć. Wysłałem maila do administratora w tej sprawie, mam nadzieję, że uda mu się to rozwiązać.

Dziś idziemy na mecz hokeja tutejszej drużyny – na pewno zrobię tam parę zdjęć, w tej chwili ładuję amunicję, tj. baterie do aparatu. Odebrałem też bilety na mecz piłki nożnej tutejszego zespołu – normalnie kosztują 8€, ale była też ograniczona, specjalna pula darmowych biletów dla studentów, na którą się udało nam załapać. Mecz jest w sobotę.

Ok, to tyle na dzisiaj – czas na odpoczynek po kolejnym dniu na uczelni, zakończonym sukcesem :)


Skomentuj