Na krańcu świata

poniedziałek, 08.10.2007, 14:00

Nie nudziliśmy się w popołudnie tej nudnej niedzieli – padł spontaniczny pomysł, by pojechać hen daleko autobusem komunikacji publicznej, na miejscu sprawdzić, czy mieszkają tam smoki i następnie wrócić do domu. Plan doskonały, poza jednym drobnym mankamenetem – wybrany przez nas bus dojechał do połowy trasy, po czym zmienił barwy klubowe – zamiast bycia “jedynką” stał się “dwójką”, i tak oto znaleźliśmy się na pustkowiu – przedmieściach Lappeenranty. Do galerii wrzuciłem cztery zdjęcia, dokumentujące dzisiejszą wycieczkę:



jeden komentarz do "Na krańcu świata"

  1. marek:

    a teraz cos z serii “jak tu drogo”:
    zaplacilem dzisiaj za legitymacje studencka/bilet semestralny. juz malo istotne jest ile to kosztowalo (154jurki) ale oplata pocztowa wprowadzila dość liczną grupe studentow w osłupienie: 8 EURO za dokonanie wplaty..

    Pozdro z Kassel

Skomentuj