Zagadka z kozą

sobota, 06.10.2007, 22:52

Wyobraź sobie, że bierzesz udział w teleturnieju. Jego zasady są proste – dostępne są trzy bramki ponumerowane od 1 do 3, z czego w jednej jest samochód, a w pozostałych dwóch znajdują się kozy. Bramki wyglądają identycznie, nie można poznać co kryją po wyglądzie, a umiejscowienie samochodu jest losowe.

Teleturniej prowadzony jest przez prowadzącego, który wie, w której bramce jest nagroda. Zadaniem gracza jest wybór bramki, w której – wg niego – znajduje się samochód. Po wyborze zawartości bramek nie są od razu odsłaniane. Prowadzący – wiedząc, w której bramce jest auto – ujawnia zawartość jednej z niewybranych bramek, w której nagrody na pewno nie ma. Następnie proponuje ci możliwość zmiany bramki z tej, którą wybrałeś/aś na początku na drugą, która nie jest jeszcze odsłonięta.

W tym momencie możliwe są dwie opcje – albo w wybranej przez Ciebie bramce jest auto, a prowadzący oferuje Ci zamianę na kozę, albo też wybrałeś kozę, a prowadzący oferuje Ci zamianę na auto.

Odrzucając na bok emocje i kierując się wyłącznie prawdopodobieństwem wygrania samochodu, czy racjonalna jest zamiana bramki, czy też obstawianie przy pierwotnym wyborze? A może jest to bez znaczenia?

Tutaj zawarłem odpowiedź na to pytanie. Kliknij na ten link, aby ją ujawnić.


2 komentarze do "Zagadka z kozą"

  1. LoHF:

    Jasne, ze zmieniasz bramkę bo zamiast 33% masz 66% na wygraną :]

  2. E.O.:

    Strasznie to jakoś pokręcone jest. Z logicznego punktu widzenia masz racje ale…

Skomentuj