Back in time – Windows 98
środa, 07.01.2009, 14:47
Częściowo z ciekawości, częściowo z faktycznej potrzeby (możliwość uruchomienia baaardzo starych programów) zainstalowałem sobie Windowsa 98. Nie zaryzykowałbym oczywiście instalacji tego leciwego systemu na moim laptopie koło Visty, aż takim ryzykantem nie jestem. Zamiast tego stworzyłem wirtualną maszynę za pomocą Microsoft Virtual PC 2007. Przyznam szczerze, że nie jestem znawcą tematu wirtualizacji, dlatego tym bardziej instalacja systemu jeszcze z dyskietki startowej (sic – płyta Win98 nie jest bootowalna) a potem cały proces instalacji, zwieńczony ekranem ładowania i dźwiękiem startowym Windowsa w małym okienku na Viście wydał mi się bardzo magiczny. Co lepsze, po doinstalowaniu odpowiedniego dodatku między dwoma systemami działa mi drag & drop – przeciąganie plików pomiędzy dwoma systemami to bajka :)
Równie nie do pomyślenia wcześniej wydawało mi się, że wirtualizowany system wykrywa i potrafi korzystać ze wszystkich komponentów, z których na co dzień korzysta moja Vista – napędu CD-ROM, myszki, karty sieciowej, graficznej, dźwiękowej – jednym słowem mam w pełni działający, normalny system, który w każdej chwili mogę zamknąć, włączyć w oknie jako normalne okno lub na pełnym ekranie. Wirtualne dyski mogę formatować (w FAT32, a co!), partycjonować (majstersztyk – nigdy nawet nie sądziłem, że coś takiego jest możliwe) a nawet defragmentować. Co więcej, dane ze schowka dostępne są w obu systemach, wreszcie wszystkie moje komputery kiedy włączam wirtualny system widzą mnie jako dwa komputery – jeden z Windowsem Vista, drugi z Windows 98 – otoczenie sieciowe w Windows 98 pokazuje wszystkie inne komputery w domu, w tym także mój z Vistą – pełny serwis. Jednym słowem system działa tak, jak był zainstalowany samodzielnie na komputerze. Jestem urzeczony :)
Instalacja Windowsa 98 oczywiście nie daje wiele praktycznych korzyście – najważniejsze z nich to uruchamianie starych programów i gier z Win95 i Win98 (częściowo w DOS), odpalenia Internet Explorera 5 (którego zaktualizowałem do wersji 6) czy uruchomienie gier systemowych (na Viście Business gier nie mam). Posiadanie wirtualnego systemu jest więc co najwyżej ciekawostką. Dodam jeszcze tylko, że wirtualizować można również inne maszyny z innymi systemami – np. Windows XP, Me, Vista, 7 a nawet (w starszych wersjach) Windows 95 i MS-DOS (oczywiście, do każdego należy mieć legalny nośnik i numer seryjny).
Kilka screenów pokazujących, jak to teraz wygląda:









czwartek, 27.10.2011, 19:43:20
No tak :> Przypominają się stare dobre czasy…