GigaŚciema.pl

Ostatnio trafiłem na nieistniejącą stronę, istniejącą tylko w celu reklamy zarejestrowanej domeny. Zainteresował mnie jeden link reklamowy, pod którym miałem się dowiedzieć, jak w prosty sposób zarobić 300€ dziennie. Ponieważ z natury jestem podejrzliwy, a cała sprawa z daleka miała wydźwięk gry w kasynie, postanowiłem przyjrzeć się bliżej tej ofercie (jej pełny, oryginalny tekst na stronie gigakasa.pl). No cóż, matematyki i rachunku prawdopodobieństwa nie da się oszukać. Ale zacznijmy od początku….

W skrócie

“Całkowicie ZA DARMO, poznasz i WYPRÓBUJESZ metodę, dzięki której w przeciagu kilku najbliższych dni zrezygnujesz ze swojej normalnej pracy, gwarantowane!” /ze strony gigakasa.pl/

Autor witryny wyjaśnia, że zna świetny sposób na zarabianie pieniędzy w kasynie. Pierwsze akapity długiego opisu na stronie nie wyjaśniają wprost, na czym polega ten magiczny sposób. Dopiero lektura dalszej części pozwala upewnić się, że chodzi o zarabianie na sieciowej, wirtualnej ruletce (wirtualny jest tylko krupier i sama ruletka, pieniądze są jak najbardziej realne).

Autor pisze, że zarabiać można nie inwestując nawet złotówki, a metoda ta jest tak prosta i genialna, że pozwoli zarobić każdemu dużą ilość pieniędzy bez ruszania się z domu. Co lepsze, ten sekretny sposób jest przekazany za darmo, a jedyną zapłatą dla autora ma być 10% prowizji z pierwszych 10 000€, które się zarobi. Brzmi nieźle, prawda?

Dlaczego to działa i czemu wszystkie inne metody zawodzą?

“(…) postanowiłem dać pełen dostęp do automatycznego oprogramowania które analizuje grę i samo zarabia dla nas pierwszym 500 osobom, które zarejestrują się na stronie Gigakasa.pl. Prawda że uczciwe ?” /ze strony gigakasa.pl/

Autor przechodzi do krytyki dwóch metod, które są (ponoć) często stosowane przez szarych, spłukanych graczy. Pierwsza z nich polega na podwajaniu stawki w każdym losowaniu przy grze jedynie w czarne-czerwone (albo parzyste-nieparzyste lub pierwsza-druga połowa – ważne, by szansa wygranej w pojedynczym zakładzie wyniosiła 50%). Teoretycznie, wygrana w dowolnym momencie przewyższa wartość wszystkich dotychczas włożonych środków – jeśli więc 5 razy z rzędu by się przegrało, a potem wygrało to wychodzi się na plus. Oczywiście, ta metoda to bzdura, o czym zapewnia nas sam autor strony. Po pierwsze, na kole ruletki jest jeszcze wartość 0 (a zatem wcale nie ma 50% szans na wygraną), a po drugie, w celu zapobiegania wygrywaniu dużych pieniędzy graczom idącym w ilość, w kasynach istnieją limity stołów. Bez wchodzenia w techniczne szczegóły, te dwa warunki uniemożliwiają efektywne i przewidywalne zarabianie na ruletce.

Druga metoda jest modyfikacją pierwszej – zmiana polega na tym, że obstawiać zaczynamy dopiero wtedy, gdy w 5 ostatnich losowaniach padł “podobny wynik” (np. same liczby parzyste, albo same czerwone, albo same z pierwszej połówki itp.). Co teraz? Tutaj nie mogę powstrzymać się przed zacytowaniem:

“Oczywistym jest fakt, że stawiając dopiero gdy wylosowane zostanie juz 5 liczb z tej samej grupy pod rząd, zawężamy w ten sposób margines przegranej! Im więcej występuje np. liczb parzystych po sobie, tym większa szansa na to, że jako kolejna wylosowana zostanie liczba nieparzysta, która da nam wygraną!” /ze strony gigakasa.pl/

Ups, ale bzdura… Niezależnie od tego, ile czerwonych i czarnych padło wcześniej, ruletka o tych wynikach NIE WIE. Oznacza to, że nawet w przypadku wypadnięcia miliona czarnych z rzędu, w kolejnym losowaniu prawdopodobieństwo wypadnięcia czerwonej wynosi nadal 50%. O ile wypadnięcie miliona takich samych kolorów z rzędu może przekraczać granice pojmowania, o tyle wypadnięcie na przykład 6, 7 czy 8 z rzędu brzmi już dość realnie. Błąd w stwierdzeniu na stronie polega na tym – ogólne prawdopodobieństwo wypadnięcia np. 20 kolejnych “czarnych” jest nieduże – to fakt. Prawdopodobieństwo wypadnięcia dwudziestej pierwszej czarnej z rzędu jest jeszcze mniejsze. To nie oznacza jednak, że jeśli 20 ostatnich losowań dało wynik czarny, to w następnym czerwony jest bardziej prawdopodobny. Jeśli wyobrazimy sobie wyniki losowania ruletki jako drzewo, to skrajne jego odgałęzienia dające kolejno ten sam wynik nie są zbyt prawdopodobne, ale jeżeli już znajdujemy się w którejkolwiek gałęzi tego drzewa, to rozgałęzienia posiadają te same stopnie prawopodobieństwa. Strategia progresji 5 polega więc na naiwności gracza – w żaden sposób nie zwiększa on swoich szans poprzez “odbicie” na inny kolor po 5 krotnym wypadnięciu tego samego koloru. O dziwo, do podobnego wniosku dochodzi autor, który swoje argumenty podpiera wynikami pseudosymulacji. Dlaczego pseudo? Nie twierdzę kategorycznie, że są one sfałszowane, ale z drugiej strony nie polegam na symulacji, która ma ukryty algorytm. Gracz widzi jedynie efekt pracy skryptu, o którym nic nie wiadomo. Takie dowody nie mają dla mnie żadnej wartości. Zobaczmy więc, co proponuje nam autor strony….

Super strategia

“Aż pewnego pięknego razu… Postanowiłem iść w zupełnie innym kierunku!! Dokonałem NIEBYWAŁEGO ODKRYCIA. Przy użyciu tego samego robota odkryłem strategię która stale zarabia, za każdym razem! Bez znaczenia czy poddałem ją 100 tysiącom czy tez milionowi prób! /ze strony gigakasa.pl/

Tym zaiste niebywałym odkryciem jest zastosowanie strategii progresji 6 – zamiast czekać na 5 kolejnych losowań dających ten sam kolor, czekamy raz więcej… Sprytne, tylko jak to się ma do realnej matematyki? Nijak, w kolejnej grze po tych sześciu jest szansa ok. 50% na inny kolor. Inna sprawa, że z matematycznego punktu widzenia sześć tych samych kolorów z rzędu nie zdarza się zbyt często, co powoduje, że tracić będziemy rzadko (bo rzadko będziemy wchodzić w grę). I tutaj następuje najciekawszy dylemat – autor pisze, że prawdopodobieństwo przegranej jest bardzo małe, bo prawdopodobieństwo wypadnięcia dużej ilości tego samego koloru z rzędu jest małe. Ale równie małe jest również prawdopodobieństwo wypadnięcia takiej ilości kolorów, która pozwoli nam wejść w grę (6 z rzędu). To wszystko powoduje, że ani na trochę nie ruszyliśmy się do przodu w stosunku do poprzedniej strategii. Gdzie jest ten magiczny sposób zarabiania pieniędzy?…

…jest tutaj!
Autor strony nie prowadzi kasyna – zamiast tego zaleca pobranie programu do gry w znanym kasynie Euro Grand. Skądinąd firma wygląda solidnie, ja jednak nie wgłębiałem się zbytnio w to, czy można jej powierzyć środki. Najważniejsze jest to, że po długim opisie, mającym wiele wspólnego z liczbami, za to mniej z matematyką dochodzimy do sedna opisu – grać należy na wskazanym przez autora kasynie (co zresztą ma być ułatwieniem dla gracza, bo autor zadbał o ilustrowany opis zakładania konta i gry). W dodatku z dobroci serca zasugerował, że powinniśmy wpłacić od razu 50€, ponieważ przy bonusie od kasyna (25%) da to ok. 64€, czyli tyle, by móc “bezpiecznie” zagrać na początku i by nie osiągnąć limitu stołu. Tak więc świeżo upieczony amator gry zabiera się za grę…. i zarabia, bądź przegrywa.

A gdzie kasa?
Kasa jest u autora. Nawet, gdy ktoś wygra 10 000€, nie ma żadnego prawnego obowiązku dzielenia się z autorem. Jaki więc interes ma gościu, poświęcający pieniądze na wykupienie serwera, domeny, napisanie poradników i utrzymywanie tego wszystkiego? Wszystko wyjaśnia się po spojrzeniu na linka do pobierania programu oraz na regulamin współpracy kasyna. Link do programu wygląda tak:

http://serve.eurogrand.com/promoRedirect?member=XYZ&campaign=DEFAULT&channel=gmapl&zone=14153249&lp=0

gdzie XYZ to nazwa użytkownika, którą celowo z adresu wyciąłem. Pobranie programu z tego linku oznacza, że zostaniemy zaszufladkowani do kategorii “Osoby polecone przez XYZ”. Co to daje osobie polecającej? Bardzo wiele, wystarczy rzut oka na link:

http://www.affutd.com/en/revenue_overview#revshare

Gdyby nawet tylko 2 osoby skusiło się na grę wg opisu autora strony, to z ich obrotów kasyno wypłaca 25% polecającemu. Są też procenty od procentów za osoby, które zostały polecone przez ofiary strony gigakasa.pl – koło samo się kręci. Ale to jeszcze nic. Zastanawiałem się, dlaczego tak wyraźnie zasugerowana jest konieczność wpłaty akurat 50€. Wszystko wyjaśniło się tutaj:

http://www.eurogrand.com/pl/zasady-bonusow.php

Otrzymasz 50 €/£/$ nagrody za każdego przyjaciela, który dokona depozytu w kasynie i obstawi przynajmniej 50 €/£/$ lub 100% swojego depozytu (którakolwiek z tych wartości jest wyższa).
/ze strony eurogrand.com/

Każdy, który zdeponuje i zagra rzeczoną kwotą 50€ poniekąd “dopisuje” do konta polecającego 50€. I tutaj właśnie siedzą pieniądze! Niech tylko 10 osób nabierze się na te bzdury i zastosuje się do opisu, a konto bankowe ich mentora wzbogaci się o 500€. To tłumaczy pokrętne wyjaśnianie mechanizmu działania systemu, zapewnienia o skuteczności i marketingową papkę. To teraz już wszystko jasne: Żeby zarobić pieniądze wystarczy grupa naiwniaków, grająca w ruletkę dla kogoś, kto zapewne jest na tyle inteligenty, że od samej gry trzyma się z daleka. Życzę wysokich wygranych!

2 komentarze do "GigaŚciema.pl"

  1. Krzysztof:

    Masz 100 procent racji chcę utworzyć
    stronę która będzie wyjaśniała oszustwa kredytowe typu sms na telefon itd
    Dlatego bardzo podoba mi się twoje publikacja i dociekliwość w przy tej
    „cudownej” metodzie zarabiania pieniędzy

  2. Kamila:

    Bardzo lubię dociekliwych ludzi. Będę tu jeszcze zaglądała, zaintrygowałeś mnie

Skomentuj